wtorek, 7 maja 2013

Спасибо :)

Прошли уже 2 месяца моего пребывания в Сибирии... я решила посмотреть на то что произошло и запланировать что ещё смогу сделать в течение ближайшего времени.

Всё что произошло, с чем я хочу поздравить себя и поблагодорить всех которые помогли, были со мной, появились где-то по пути, цели на эту-же маршрутку или поделились со мной минутой своей жизни, своим опытом, знаниями, радостью, идеями, взглядом и всем другим :)

Вот что произошло:
* потрясающее путешествие на поезде с Емилой, Блажейем, Верой, тремя Николаями, бабушкой от "пироги, белеши, сосиски", женщиной которая не могла удивиться когда увидела в поезде маленькую, чёрную гусеницу, кошкой которая путешествовала нелегално, самым лучшим пирожком с картошкой, рыбой с пивом и другими развлечениями :)

* первая встреча с Байкалом в Старой Ангасолке и турпоход по льду до Слюдянки

* все встречи на Башни спелеоклуба Арабика, обмен опытом и незабываемое празднование 8 марта с конкурсами, цветами и очень положительным принятием меня :)

* Широкая Масленица в Тальцах, новые знакомые из маршрутки - Агата, Наталья, Кацпер и Андрей - поездка неожиданно но очень вкусно закончилась блинами со сгущёнкой и морковкой по корейски!

* лыжи с Женей из Арабики - с Трудного до Орлёнка - первый раз в жизни с такой скоростью спускалась с горки на беговых лыжах :)

* встречи с Владимиром Владимировичем и рассказы о сборе шишки в тайге :)

* Ольхон с Шаманкой, экскурсией на Мыс Хобой, встречи в Усадьбе Никиты, баней, лыжами на Байкале, прекрасный рассвет

* акция "Чистый Лёд Байкала" в Листвянке, встреча с Мариной и Сергеем и очен- интересные рассказы о Байкале и Иркутске

* встреча в Усолье Сибирском с польскими монашками - первый раз я ела там морский салат :)

*

*

*

*

*

***

Właśnie mija półmetek mojego pobytu na Syberii... postanowiłam więc, że czas na podsumowania i planowanie co dalej.

To co było i za co ogromnie chcę sobie pogratulować i podziękować wszystkim, którzy pomogli, byli ze mną, pojawili się gdzieś na drodze, wskoczyli do tej samej marszrutki, albo poświęcili mi chwilę dzieląc się swoimi doświadczeniami, wiedzą, przemyśleniami, radością, spojrzeniem i wszystkim innym :)

A więc co było:

* fantastyczna podróż pociągiem z Emilia Korycka - Elwirą, Błażej Maślanka, Wierą, Igorem, Nikolajami, babuszką od "pirogi, beleszi, sosiski", blondyną w trwałej z ogromnymi oczyma na widok małej gąsienicy, kotem na gapę :) najlepszym pirożkiem z kartoszką, rybą z pivkiem i innymi atrakcjami :)

* pierwsze spotkanie z Bajkałem w Starej Angasołce i spacer po zamarzniętym lodzie do Sludianki

* wszystkie dotychczasowe spotkania w baszni klubu speleo "Arabika", wymianę doświadczeń oraz niezapomniany 8 marca z konkursami, kwiatami i mega pozytywnym przyjęciem mojej osoby

* Maslenica w Talcach i nowi znajomi z marszrutki - Agata, Natalia, Kacper i Andriej :) - wypad zakończony pełnym sukcesem przy blinach ze sgussionką!

* biegówki z Żenią - z Trudnogo do Orlionka - pierwszy raz w życiu tak pędziłam na biegówkach z górki :)

* spotkania z Vladimirem Vladimiroviczem - i opowieściami o strącaniu szyszek w tajdze :)

* Olchon ze skałą Szamanką, wycieczką na dachu marszrutki na przylądek Mys Choboj, spotkania w Usadbie Nikity, banię, biegóweczki na zamarzniętym Bajkale i niesamowity wschód słońca, na widok którego mroziło oddech :)

* akcja Save Baikal - zbieranie śmieci nad Bajkałem w Listwiance, spotkanie z Mariną i Sergiejem i mega ciekawe opowieści o Bajkale i Irkucku

* niesamowite spotkanie w Usolu Syberyjskim z polskimi Karmelitankami - pierwszy raz w życiu jadłam tam sałatę morską :)

* poniedziałkowa Listvianka z Czeszkami - Zuzką i Katią - szybki skrót pod górę, piękne widoki na Bajkał i ujście Angary, plov beef-pork i omula

* Angarsk - z niewielkim, ale przeinteresującym i jedynym takim w Rosji muzeum zegarów, socjalistycznymi mozaikami na blokach i przepysznym sshi i czeburekiem, który przyjęłam w najlepszej zakusochnoj, którą tu widziałam :)

* Bolshie Koty - prześwietny wypad w towarzystwie Zuzki, Diany, Julii, Żeni, Stasa i Denisa - kotów nie znaleźliśmy, ale śmiechu i pozytywnych wibracji było co niemiara!

* Wierszyna - pięknie położona polska wioska w Rosji - za dużo polskiego nie posłuchałam, ale było warto :)

* pooozy :) najlepsze jakie jadłam w Dali na Volzhskoj

* łyżwy wieczorową porą przy rosyjskim disco

* Wielkanoc w doborowym towarzystwie :)

* wszystkie pizze, pancakes, bigosy, struffolini, tiramisu i inne narodowe cuda, które tworzą się w kuchni naszego akademika :)

* ogromna ilość słonecznych dni - przez ten czas jak tu jestem może 5 dni było bez słońca :) to daje niesamowitego kopa - teraz wiem dlaczego na Syberii są w stanie przeżyć tak długą zimę

* Bereg Bajkała ;)

* niezliczone minuty i metry, które przeszłam już po Irkuckich ulicach i na naberezhnoj Angary

* niezliczone drewniane domy i okiennice, które podziwiałam

* podróże tramwajami z przeinteresującymi komunikatami w stylu "jeśli za długo zbierasz się do wyjścia spowalniasz działanie komunikacji miejskiej działając w ten sposób przeciwko wspólnemu dobru miasta" :)

* poranne drzemki w autobusie na uczelnię :D

* spektakle w Teatrze Muzycznym i Dramatycznym

* festiwal twórczości akademickiej Studvesna

* festiwal filmów animowanych w Domu Kino

* czeski wieczór z Gaszkiem - tym od wojaka Szwejka

* konferencja na Wydziale Serwisa i Reklamy - spotkania z Czarkiem, Agatą, Agnieszką i Igorem, Saszą i Danilem

* Olimpiada Języka Rosyjskiego dla obcokrajowców

ORAZ

* mnóstwo spotkań i ludzi, którzy ciągle się przewijają, pojawiają i nie znikają :)

uff... się działo :)

i jeszcze coś bez czego życie w Polsce będzie udręką czyli...

ORIESZKI :))) - moje ulubione słodycze tutaj - w załączeniu fotka ostatniego, który mi został z kupionego dziś półkilogramowego worka - pyszota!!!


Dzisiejszy wieczór sponsoruje natomiast przewodnik "Bajkał i góry Przybajkala" - opracowuję plan na dwa najbliższe miesiące - bo mniej więcej tyle jeszcze zostanę na Syberii :)

a zatem - DO ROBOTY!!!! nad mapę marsz :DDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz